Konkurs literacki i plastyczny - prezentacja prac

Prezentujemy prace, które wpłynęły na konkurs biblioteki szkolnej na temat: " Nasze odczucie i wrażenia z kwaranntany w czasie pandemii".

Bez tytułu - Sandra Woźniak

Otchłań samotności,
Gdy Twe progi zostają zamknięte,
Gdy musisz być sam.

Ten ból gdy tęsknisz,
A oni Cię nie mogą usłyszeć,
Nie mogą chwycić Cię w swe ramiona i powiedzieć: „Że wszystko się ułoży”.

Ta klatka ogranicza bliskość i uczucia którymi darzysz najbliższych.
Chwytasz za telefon, lecz go odrzucasz.
Boisz się...

„Co jeżeli zdążyli o mnie zapomnieć?”
Myślisz sobie tak, trzymając w Swych dłoniach ciepłą kawę,
Jest ona dla Ciebie jedynym ciepłem które teraz odczuwasz.

Bez zwłoki spoglądasz na ekran telefonu, ten jest tuż przed Tobą,
A Ty zastanawiasz się „Czy wciąż warto?”.
To też oprzeć się nie możesz!

Odkładasz szybko kawę,
Ta jednak rozlewa się, jak gdyby chciała Ci dać znak:
„Nie na to teraz czas! CO z pracą!”

I znak ten sprawia, że tracisz wiarę,
A cały smutek Cię przygniata,
Jak głaz.

„Nie dam rady.. Nie wstanę..”,
Powtarzasz Sobie.
I nagle słyszysz pukanie do drzwi,

Od razu wstajesz, jakby głaz był tak lekki!
Biegniesz do drzwi i otwierasz je z niedowierzaniem!
I widzisz to, czego tak bardzo pragnęłaś.

Oni wszyscy stoją w progu, patrzą Ci w oczy, z ciepłymi uśmiechami na twarzach,
Trzymając kawę, ciepły podarunek, a Ty tak bardzo chcesz zatopić się w ich cieple,
Ale wiesz, że nie możesz,

Bo to właśnie T(r)wa Kwarantanna.

„Koronatanna” - Marcel Szymański, kl. VII

Wszyscy w domach zamknięci siedzą,
Co ze sobą zrobić już sami nie wiedzą.
Kiedy wyjdziesz z domu – mandat murowany,
Można już oszaleć…wokół cztery ściany.
Czasy są dziwne, dziwne zwyczaje,
Do sklepu w masce, w kolejce stajesz,
Teraz już złodziej bać się nie musi,
Bo każdy jak on w masce się dusi.
Lecz nagle jest czas na najważniejsze…
Czas na rozmowy, pisanie wierszy,
I choć przewrotnie przeszłością żyć chcemy,
Cieszmy się chwilą, tyle możemy.
I zamiast tęsknić za tym, co było,
Głowy do góry, cieszmy się chwilą.

"Oda do Korony" - Nicole Czyżewska dos Anjos

O Korono!
Zmieniłaś me życie,
Zniszczyłaś me bycie,
W izolacji siedząc,
Po domu chodząc,
Za przyjaciółmi tęsknię!

Tak chętnie bym wyszła,
Do przyjaciół zaszła,
Ale niestety w tych czasach,
Trzeba myśleć o porządnych zapasach.
Nie ma żartów, są kolejki,
Po fasolę, mąkę i różne olejki.

Ludzie! Rozmiecie?!
Nawet papier toaletowy znika na świecie!
Puste regały po makaronach,
Straszą bardziej niż sama Korona.
A maski na twarzach i dystans do ludzi,
Mieszane uczucia we mnie budzi.

O Korono!
Na koniec są tylko dwa scenariusze:
Bezpieczna szczepionka,
Albo ludzi armia,
Która jak zombi chodzi po świecie,
Zarażając innych w odwecie!

"Mój czas pandemii" - Janina Kufen, V SP

Zaczęło się tym, że ogłoszono pandemię. Cieszyłam się, ponieważ nie musiałam iść do szkoły i mogłam się wreszcie wyspać, ale okazało się, że to nie jest takie fajne żyć w pandemii. W domu jestem z moją siostrą. Na początku było fajnie i się razem bawiłyśmy, ale niestety często się kończyło kłótnią. I jak mama wraca z pracy, i się dowiaduje, co się stało, też jest zła. Jak mamy nie ma w domu, to często dzwonimy do babci z Polski i jej gramy na flecie lub pianinie przez telefon, ponieważ ona się na tym zna i lubi, jak jej gramy. Też opowiadamy jej, jak jest w Niemczech. Prace domowe z niemieckiej szkoły dostajemy na tydzień, a z polskiej szkoły dostajemy je przez WhatsApp. Jeszcze nie miałam trudności z pracami domowymi. Przeciwnie, nawet są całkiem łatwe i mam więcej czasu do bawienia się. Ale zauważyłam, że każdy coś miał do zrobienia i nikt nie miał czasu się ze mną bawić. Na przykład moja siostra nie jest tak szybka z pracami domowymi i potrzebuje więcej czasu, aby je zrobić. Po paru tygodniach znudziło mi się to tylko siedzenie w domu, więc przeczytałam trzy książki z języka polskiego: ,,W pustyni i w puszczy”, ,,Detektyw Pozytywka” i ,,Patka i Pepe”. Zaczęłam wyszywać krzyżykami. Mama nauczyła mnie grać w kanastę. To taka gra w karty. I od czasu do czasu gram wieczorami w nią z mamą. Z tatą zbudowałam budę dla kotów. Ma białe ściany, zielony dach i brązowe kanty. Do środka włożyłam kocyk, miskę, specjalne poduszki dla kotów i zabawki z zapachem kociej mięty. Nauczyłam się nawet robić sama maskę z serwetki. To jest bardzo łatwe. Jest potrzebna tylko chusteczka, zszywacz i gumka. Ne wolno wychodzić na dwór, a jeśli już to tylko z maskami na twarzy na zakupy albo do pracy. Nie można spotkać się z koleżankami. W niedzielę na mszę musimy się zameldować, żeby w ogóle wejść do kościoła, a nawet wtedy nie zawsze możemy iść w niedzielę do kościoła, tylko w soboty. Nie było pierwszej Komunii Św. mojej siostry. Zauważyłam też, że ta pandemia wywołuje kłótnie i smutek, ale też rozleniwia. W naszym domu już nie ma prawie nigdzie miejsca, gdzie można pobyć samemu. Ta pandemia nas wszystkich męczy. W telewizji jest dużo złych, ale i dobrych informacji, na przykład te wszystkie akcje pomocy ludziom. Czy to nie jest wspaniałe, że ludzie sobie nawzajem pomagają? Nie wszystko mogę zrozumieć. Wiem jednak, że nigdy całkiem się nie pozbędziemy tego wirusa, ale możemy sobie nawzajem pomagać. I to jest dobre. Bardzo bym chciała, żeby ta pandemia już osłabła, żebyśmy mogli wreszcie się spotkać, porozmawiać i pobawić się.

"Nadzieja" - Maria Iwan, 18 lat

O Nadziejo!
Tylu ludzi opusciłaś.
Twego imienia już nie słychać.
Czy to ich wina,
Że w Tobie Nadziejo stracili
...nadzieję?

Lecz teraz kiedy są w potrzebie,
Nie zostawiaj ich samych bez Ciebie
I nawiedź ich umysły, aby mogli powiedzieć:
"Do ostatniej chwili mam NADZIEJĘ".

"Oda do nadziei" - Daniel Iwan, klasa VIII

Ty, która dopuściłaś się umrzeć w wielu sercach ludzi,
pozwól na nowo narodom się obudzić!

W czasach smutku, troski, rozpaczy
trudno wymagać, że ktoś nam przebaczy.

A gdy pójdziemy pokornie jak baranki,
nie pozwól, by utracić wszystkie poranki.

Podnieś z rozmachem nasze głowy do góry
tak, by na niebie zadrżały chmury!

Zdjęcia: 

rysunek - Lea Kosa III SP
rysunek - Liliana Petze III SP
rysunek - Liliana Petze III SP